Zamek Ogrodzieniec – śląska warownia

Zamek Ogrodzieniec – śląska warownia

  • Wpis: Lis 02, 2014
  • Przez:
  • Komentarze: 0

Zamek Ogrodzieniec to sztandarowy obiekt warowny Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Co tam można zobaczyć? O czym warto wiedzieć? Czytaj poniżej.

Dojazd

Na początek warto wiedzieć, że Zamek Ogrodzieniec nie leży w Ogrodzieńcu tylko na Podzamczu (niedaleko Ogrodzieńca).

Osoby jadące autobusem powinny zapytać przed wysiadką kierowcy czy już powinny wysiąść, jeżeli chcą dostać się od razu na Zamek Ogrodzieniec.

Nieuważnych lub wstydliwych, którzy wysiądą w Ogrodzieńcu, czeka parokilometrowy spacer asfaltową Drogą Wojewódzką 790.

My pojechaliśmy na rowerach, więc tego typu nieścisłość geograficzna kosztowała nas parę kilometrów więcej DW790 – w dodatku „pod górę”.

Nie ma możliwości wjechania pod bramę zamku samochodem. Auto trzeba zaparkować u podnóża wzgórza, na którym wybudowano zamczysko.

W okolicy jest sporo prywatnych parkingów, które za określoną kwotę „przygarną” samochód każdego turysty. Przejeżdżając rowerem widziałem targujących się właścicieli samochodów, co świadczy o tym, że ceny za tego typu usługi są „umowne” w pełnym tego słowa znaczeniu.

 

Zwiedzanie

Podejście pod Zamek Ogrodzieniec nie jest specjalnie forsowne, drogę łatwo rozpoznać po dużym nagromadzeniu budek z pamiątkami po obu stronach asfaltowej jezdni.

Zaraz po przekroczeniu wrót zamczyska, po lewej stronie,  znajduje się kasa, gdzie można kupić bilety wstępu na obiekt.

Bilet normalny to koszt 9zł, a ulgowy 7zł. Jest też możliwość zakupu biletu łączonego, który obejmuje Zamek Ogrodzieniec, a także wstęp do grodu na górze Birów, a nawet jest zestaw uwzględniający Park Miniatur leżący u podnóża zamku. To czego brakuje to biletów rodzinnych, gdzie koszt wstępu dla rodziny 2+2 lub 2+3 powinien być niższy.

Obiekt jest przyjazny dla rowerzystów, ponieważ na przeciw kasy znajdują się stojaki, do których można przypiąć rowery.

Miejsce pozostawienia rowerów jest dość wyeksponowane, więc od potencjalnego złodzieja wymaga bardzo dużo „zimnej krwi” – przez co studzi zapał do kradzieży. Zwłaszcza, że drogą poniżej stojaków rowerowych, przemieszcza się zawsze spora grupa turystów, a pozostawione rowery widoczne są z daleka.

Zamek Ogrodzieniec można zwiedzać z przewodnikiem, jednak dla turystów indywidualnym ta opcja ma zaporową cenę – 100 zł (grupa 1-10 osób).

Poza tym zwiedzanie z przewodnikiem wymaga wcześniejszego umówienia.

Nie pozostało nam nic innego jak udać się trasą wyznaczoną tabliczkami Kierunek zwiedzania.

 

Zamek Ogrodzieniec

Po obiekcie poruszać się można swobodnie. Wejść można praktycznie w każdy dostępny zakamarek zamczyska. Zwłaszcza, że sporo dawnego zamku zachowało się do dzisiejszych czasów.

Niestety brakuje asysty przewodnika, ponieważ wiele miejsc to pozostałości ścian, na której znajduje się tabliczka, jaką funkcję pełniło dane pomieszczenie.

Lepiej jest w Sali tortur, ponieważ na ścianach wiszą opisy poszczególnych narzędzi wraz z ciekawostkami na ich temat. Wprawdzie sala nie jest jakoś specjalnie duża, to przedstawione eksponaty idealnie oddają atmosferę bólu straceńców.

Po zamku prowadzą nas tabliczki z napisem Kierunek zwiedzania, choć czasami można pójść sobie według własnego scenariusza zwiedzania.

To nie była pierwsza nasza wizyta w tym miejscu. Ostatnio byliśmy tutaj 12 lat temu. Od tego czasu wiele się zmieniło – na lepsze.

Pojawiły się metalowe schody, które pozwalają wejść na wyższe kondygnacje, jest restauracja której dawniej nie było. Trasa zwiedzania jest dłuższa a wiele pomieszczeń wyposażono w opis podpowiadający jaką funkcję dane pomieszczenie pełniło. Na zamku natknęliśmy się na młodą parę, która pozowała do swojej ślubnej sesji zdjęciowej.

Należy pamiętać o tym, że są miejsca gdzie można poruszać się wyłącznie osoba za osobą (nie da się wyminąć) i wówczas ruch przez chwilę jest jednokierunkowy.

Dotyczy to wszelkiego rodzaju wąskich schodów i przejść. Jeśli pójdziemy własną wersją trasy zwiedzania to możemy w niektórych miejscach postać sobie parę minut, zanim wycieczka idąca w przeciwnym kierunku przemieści się w swoim kierunku.

Problem ten dotyczy choćby wejścia na wieżę, gdzie spory odcinek schodów to wąskie przejście, gdzie mieści się jedna osoba i trzeba cierpliwie czekać, aż turyści zejdą z wieży zanim uda nam się przedostać na szczyt wieży.

Dodatkowo w sezonie sporo turystów to rodziny z małymi dziećmi, czasami potrzeba odrobiny cierpliwości i zrozumienia, kiedy dzieci nagle przy zejściu doznają obawy i strachu przed zejściem. Zwłaszcza jak już są zmęczone lub boją się przejścia z oświetlonych pomieszczeń do ciemnych korytarzy.

W drodze na wieżę można udać się do mini muzeum, gdzie zgromadzono trochę eksponatów oręża z różnych epok, w których zamek pełnił różne funkcje.

Na terenie całego zamku możemy robić zdjęcia – nie ma żadnych dodatkowych opłat za taką możliwość.

Wewnątrz dziedzińca zamkowego znajdują się kramy z pamiątkami oraz restauracja- nie mieliśmy potrzeby odwiedzić tego miejsca.

 

Czy warto

Zamek Ogrodzieniec to sztandarowy obiekt warowny w tej części Polski. Bardzo wiele murów i ścian dawnego zamczyska zachowało się do dzisiaj.

Nie bez znaczenia jest fakt, że zamczysko wzniesiono na wzgórzu otoczony lasami, których niewiele do dziś zostało to i tak można sobie wyobrazić jaki widok roztaczał się z wieży zamku Ogrodzieniec.

Na miejscu można zapoznać się z rozmieszczeniem pomieszczeń w tego typu obiektach, przemaszerować trasę jaką dawniej pokonywali mieszkańcy tej warowni.

Zamek Ogrodzieniec to miejsce, w którym warto zapoznać się jadąc w ten zakątek Polski. Miejsce przygotowane jest dla turystów, zarówno tych samochodowych, pieszych jak i rowerzystów.

W okolicy jest parę miejsc, w których można tanio i smacznie zjeść. Zamczysko jest bardzo fotogeniczne, a powiewająca na wieży polska flaga idealnie wkomponowuje się w zdjęcie pamiątkowe z tego miejsca.

 

Przydatne informacje

Więcej o cenach biletów, godzin otwarcia oraz wiele innych przydatnych znajdziesz tutaj – Zamek Ogrodzieniec .

Tagi: ,