Szydłów zamek i średniowieczna urbanistyka

Szydłów zamek i średniowieczna urbanistyka

  • Wpis: Paź 03, 2014
  • Przez:
  • Komentarze: 0

Niewiele jest miejsc, w których czas stanął w miejscu. W Szydłowie zachował się średniowieczny rozkładu miasta. Żadne oglądanie starych map nie pozwoli odczuć klimatu dawnych miast, z których wyrastały niekiedy największe, dzisiejsze aglomeracje miejskie.

Dojazd

Odnalezienie drogi do Szydłowa nie jest karkołomnym wyzwaniem. Droga z Kielc zajmuje ok. 1h jazdy samochodem i wymaga pokonania niecałych 60 km.

Nie jest trudno zorientować się, że dotarliśmy do celu. Tuż przy głównej drodze nr 765 wyrasta mur obronny z olbrzymią, zabytkową bramą.

Warto skręcić w kierunku murów i wjechać do centrum tej niewielkiej miejscowości, gdzie znajduje się bezpłatny parking.

Zwiedzanie

Chcąc wejść do wszystkich, przygotowanych przez włodarzy miasta Szydłów atrakcji, musimy nabyć bilety. My kupiliśmy je przy wejściu na teren ruin dawnego zamku, gdzie znajduje się Informacja Turystyczna.

Koszt wejścia to 6zł (bilet normalny, uprawniający do zwiedzania do ruin zamku oraz synagogi). Bardzo spodobał mi się pomysł biletu, który jest jednocześnie mapą wszystkich miejsc wartych zobaczenia.

Mapka daje pojęcie jak duże kiedyś było miasto, a widok okalających murów unaocznia gabaryt średniowiecznych grodów obronnych.

Z dawnego zamku niewiele zostało. W rogu niedużego placu stoi współczesny budynek, w którym zrobiono małe muzeum. Na dole w jednym z pomieszczeń zgromadzono repliki dawnych narzędzi tortur, a na piętrze szereg wykopalisk z tego terenu, które pochodzą z różnych epok.

Tuż przy murze obronnym stoją figury rzeźbione w drewnie o wysokości ok. 2,5m. Rzeźby przedstawiają poczet postaci poszczególnych królów Polski.

Schodkami można wejść także na mur i przespacerować się wzdłuż flanki obronnej, wyobrażając sobie jak to musiało wyglądać w średniowieczu. Na końcu tego fragmentu muru znajdują się ruiny dawnego zameczku.

Plac zamkowy jest też placem zabaw dla młodzieży, ponieważ do placu przylega budynek szkoły i od czasu do czasu słychać dźwięk szkolnego dzwonka.

Po wyjściu z ruin dawnego zamku kierujemy się w prawo do odrestaurowanego muru obronnego, który widzieliśmy z okien samochodu.

Poza zabytkami, zachował się średniowieczny układ urbanistyczny miasta. Została spora część danych murów obronnych, co pozwala na zobaczenie jak duży obszar zajmowały dawne skupiska ludzkie.

W Szydłowie udało się odtworzyć spory kawałek dawnego muru obronnego z bramą wjazdową, która strzegła dostępu do grodu. Mało jest w Polsce miejsc, w których zachowano i odrestaurowano tak duży fragment umocnień grodu średniowiecznego.

Do pełnego obrazu brakuje jedynie olbrzymich wrót z drewna, które w dawnych czasach były zamykane po zachodzie słońca.

Dawniej musiała istnieć wokół muru fosa, a do bramy prowadził pewnie zwodzony most. Niestety dzisiaj nic nie zostało z tamtych czasów. Kamienna brama jest bardzo fotogeniczna i dopiero na zdjęciach widać jak jest duża.

Warto w tym miejscu przejść na drugą stronę ruchliwej drogi nr 765. Po prawej stronie na wzniesieniu znajduje się mały kościół. Dość niepozorny, z bardzo małą ilością okien, otoczony niewysokim murkiem.

Od strony wejścia stoją współcześnie rzeźbione figury różnych świętych.

Ten niepozorny budyneczek skrywa w swoich murach spory kawałek historii, ponieważ powstał w XIVw. i pomimo paru przebudów w dalszym ciągu zachował dawny gotycki styl.

Obecnie we wnętrzu kościoła trwają prace konserwatorskie starych fresków. Mamy szczęście, ponieważ zastajemy otwarte drzwi. We wnętrzu pani konserwator mozolnie zabezpiecza naścienne malowidło.

Tym samym mamy szansę zobaczyć te stare ślady dawnego malarstwa. Patrząc na postacie namalowane na ścianach kościoła można wręcz poczuć jego „wiekowość”. Styl i kolorystyka malowideł urzekają swoją prostotą i wyblakłą kolorystyką.

Wracamy za stare mury miasta Szydłowa i kierujemy się do synagogi.

Obecnie w budynku znajduje się Dom Kultury. Szybka kontrola biletów i wchodzimy do pomieszczenia bożnicy.

Niewiele zostało z dawnego wyposażenia synagogi. Wprawdzie pozostał aron-ha-kodesz, w którym przechowywano zwoje Tory (świętej księgi judaizmu), ale brakuje klimatu prawdziwej żydowskiej świątyni.

Zdjęcia i obrazy zgromadzone wokół ścian, trochę zabytkowych elementów związanych z żydowskim rytuałami nie oddaje charakteru dawnych bożnic.

Trudno sobie wyobrazić, że przed II wojną światową w większości polskich miast były takie świątynie. Obecnie synagoga bardziej przypomina niedokończoną galerię sztuki z elementami zabytkowego wyposażenia świątyń żydowskich, niż miejsce do którego przychodziła społeczność wyznania mojżeszowego.

Wychodzimy z synagogi i kierując się mapą z biletu zmierzamy do kolejnego kościoła. Choć ten kościół jest czynną świątynią dla mieszkańców miasteczka, to nie udało nam się wejść do środka.

Obejrzeliśmy tylko resztki wikarówki oraz dzwonnicy. Dziwne, że udało się odrestaurować tak duży kawałek murów obronnych a nie odtworzono XVIII-wiecznej dzwonnicy, z której pozostał jedynie fundament przypominający bardziej szafot niż podstawę budynku z rozbrzmiewającym dzwonem.

Wychodząc poza mury miasta, bramą obok kościoła, trafiamy na mały targ, na którym sprzedawano tylko … śliwki.

Dopiero teraz dotarło do mnie, że czasami w powietrzu unosił się aromat tego owocu, problem w tym iż jego stężenie było na tyle małe, że trudno było od razu zgadnąć co tak pachnie.

Okazuje się, że Szydłów to stolica polskiej śliwki. Wracając drogą powrotną przyglądamy się całym połaciom sadów śliwkowych, które ciągną się przez ładnych parę kilometrów.

Podobno jest tutaj 1000 ha sadów, w których rosną różne gatunki śliwek.

Czy warto?

W Polsce niewiele zachowało się miejsc, które odzwierciedlają urbanistykę średniowiecznych miast.

Wprawdzie Szydłów to nie skansen, ale żywe miast w którym historia przeplata się ze współczesnością. Obok zabytkowego muru obronnego stoją współczesne bloki z czaszami anten satelitarnych.

Na uznanie zasługuje fakt, że odrestaurowano bardzo widowiskowy fragment muru obronnego wraz z bramą wjazdową.

Przechodzenie przez miejsca poszczególnych atrakcji pozwala na zobaczenie jak nieduże były dawne miasta. Choć nie zobaczymy tutaj francuskiego zamku z pełną infrastrukturą obronną, fosą, mostem zwodzonym, basztami to warto podjechać i otrzeć się o kawałek polskiej historii.

Przydatne Informacje

Szczegóły dotyczące zwiedzania można znaleźć na poniższej stronie:

http://www.szydlow.pl/turystyka

Tagi: , ,