Ślęża – kolebka Śląska

Ślęża – kolebka Śląska

  • Wpis: Lut 05, 2014
  • Przez:
  • Komentarze: 0

Ślęża to niezwykła góra, która z daleka wygląda jak wygasły wulkan. Wszystkie ślężańskie szlaki prowadzą na szczyt tej góry, a tam …

Z uwagi na niezwykłą aurę o tej porze roku postanowiliśmy zrobić krótki spacer po najwyższym wzniesieniu na Równinie Wrocławskiej zwanym górą Ślęża.

Choć temperatura była nadzwyczaj wysoka jak na styczeń (+10st.C) to widok na szczycie mocno nas zaskoczył. Ale po kolei….

 

Dojazd

Generalnie trasa dojazdowa do Sobótki jest stosunkowo prosta i po dojechaniu do Wrocławia należy kierować się na wylot w kierunku Świdnica-Wałbrzych (chodzi o drogę nr 35 a nie autostradę A4).

Na wysokości miejscowości Mirosławice należy skręć w drogę prowadzącą do Sobótki.

Łatwo zorientować się w kierunku jazdy, ponieważ góra Ślęża to jedyne tak wysokie wzniesienie górujące nad okolicą.

 

Jest parę tras, którymi można dotrzeć na szczyt góry Ślęża. Najpopularniejsze to trasy od strony Sobótki oraz od strony Sulistrowiczek.

Tym razem postawiliśmy na drogę na szczyt, która wiedzie od strony Sobótki i zaczyna się przy schronisku „Pod Wieżycą”.

 

Wybierając tę drogę, po dojechaniu do Sobótki, należy wypatrywać hotelu Sobotel. Przed tym hotelem znajduje się droga prowadząca do schroniska „Pod Wieżycą”.

 

Po pokonaniu ok. 0.5km trafiamy na parking – płatny (6zł/samochód osobowy). To miejsce startu, gdzie warto pozostawić pojazd, dalsza droga oznakowana jest znakiem zakazu wjazdu.

Tanie miejsca noclegowe w okolicy Sobótki można znaleźć przy pomocy poniższego serwisu. Wystarczy wybrać datę przyjazdu i wyjazdu oraz wcisnąć „Szukaj”.

[booking_pluginbox id=”4765″]

 

Trasa

Od parkingu należy iść asfaltem. Po drodze warto zwrócić uwagę na kamienny posąg.

To Mnich, który wciąż strzeże swojej historii. Wiadomo, że powstał ponad 1000 lat temu, ale nikt nie potrafi powiedzieć kto go wykonał i po co?

Po paruset metrach dociera się do schroniska „Pod Wieżycą”. Po lewej stronie znajdują się tablice informacyjne prezentujące szlaki prowadzące na wokół góry Ślęża.

Tutaj można wybrać drogę, którą dotrzeć można na szczyt. My wybraliśmy żółty szlak.

Na początek wita nas dość męczące podejście, które kończy się na szczycie Wieżycy. To charakterystyczne i znane miejsce, ponieważ znajduje się tam wieża widokowa.

Niestety, wieża czynna jest wyłącznie w sezonie letnim. Przy wieży znajduje się małe miejsce do postoju, gdzie ławki przyciągają jak magnes żelazo, wszystkich turystów zasapanych ostrym podejściem. Dalsza trasa na szczyt jest zdecydowanie łagodniejsza i bardzo dobrze oznakowana.

Ponadto co pewien czas znajdują się miejsca postojowe i schrony turystyczne, które mogą uratować przed nagłym, letnim deszczem.
My szliśmy, kiedy cała okolica nasiąknięta była wodą z uwagi na padający wcześniej deszcz. Skutkiem czego jest wiele miejsc, na których łatwo się poślizgnąć.

Zwłaszcza, że spora część trasy prowadzi kamiennymi ścieżkami, z kamieniami bezwładnie porozrzucanymi o bardzo ostrych krawędziach. Taka nawierzchnia dyskwalifikuje ten szlak dla rodzin z wózkami (zdecydowanie łatwiej jest wepchnąć wózki dziecięce trasą rozpoczynającą się w Sulistrowiczkach).

Po ok. 1.5h od startu docieramy na szczyt góry Ślęża. Tutaj widok nas poraża. Styczeń, a na szczycie ludzi jak na majówce – dziesiątki rodzin siedzi przy rozpalonych ogniskach i pitrasi coś ciepłego dla siebie.

W schronisku na szczycie Ślęży także oblężenie. Widać, że po ostrym marszu, głód zagnał ludzi do jedynego miejsca z ciepłą strawą.

Góra Ślęża zapewnia niezwykły widok na okolicę i pozwala sięgnąć wzrokiem na dziesiątki kilometrów. Można też wejść na betonową wieżę widokową (stoi tuż za kościołem). Jednak wejście na szczyt wieży wymaga pewnej dozy odwagi, ponieważ osoby z lękiem przed otwartą przestrzenią (lub lękiem wysokości) mogą mieć olbrzymi opór w dotarciu na taras widokowy.

Tym bardziej, że wieża swoim widokiem nie buduje specjalnie zaufania i raczej odpycha wątpiących w jej solidność. Z uwagi na dość marne zabezpieczenia, nie pozwoliliśmy dzieciom na skorzystanie z tej atrakcji.

Na szczycie, poza schroniskiem, można zobaczyć słynną rzeźbę niedźwiedzia ślężańskiego, stary kościółek oraz wysoki maszt telewizyjny. Powrót do samochodu wyznaczył nam niebieski szlak. Po kolejnych 1.5h staliśmy, mocno strudzeni przy samochodzie i wracaliśmy rumiani do domu.

 

Czy warto?

Szlaki na górę Ślęża są bardzo dobrze oznaczone. Miejsca parkingowe wyznaczone i oznakowane.

Trudno się czegokolwiek przyczepić. Nawet w miejscach postojów na szlaku znajdują się kosze na śmieci – co wciąż rzadko się zdarza na polskich szlakach turystycznych.

Po masywie Ślęży prowadzi parę szlaków, które pozwalają na wyznaczenie sobie odpowiedniej drogi zarówno na szczyt jak i z powrotem, tym samym gwarantując różnorodność trasy (nie trzeba wracać tą samą drogą).

Tyle pozytywów, teraz łyżka dziegciu. Dużym mankamentem są toalety na szczycie Ślęży (przy schronisku). Wprawdzie są bezpłatne, ale nie jest to węzeł sanitarny tylko murowana „bardaszka”, która swoim odorem segreguje potrzebujących na „zdesperowanych” i „jeszcze wytrzymam”.

Czytałem w prasie o problemach z wodą w schronisku na szczycie, ale nie sądziłem że nie zbudowano tam cywilizowanej toalety (i wcale nie musiałby być bezpłatna).
Drugą niedogodnością jest brak informacji o niezwykłości tego obszaru.

Wprawdzie w niektórych miejscach znajdują się tablice informacyjne. Jedne tablice są bardzo ładne, kamienne z krótką informacją typu „Starożytna rzeźba kultowa”.

Drugie zwykłe, drewniane – jednak zawarte tam informacje praktycznie nie odkrywają niezwykłej historii tego miejsca – jakby zapominając, że Ślęża jest kolebką Śląska oraz prastarym centrum kultu pogańskiego.

A przecież na Ślęży był klasztor i zamek warowny, o starożytnych pozostałościach nawet nie wspominam. Także schronisko na szczycie ma swoją ciekawą historię.

Pomimo tych wszystkich mankamentów POLECAM wizytę na szczycie tej niezwykłej góry.

PRZYDATNE INFORMACJE
Informacje o schronisku na szycie góry Ślęża: http://www.domturysty.net/
Tagi: , ,